Historia austriackiego Żyda

Wydawać by się mogło, że temat drugiej wojny światowej został już należycie wyczerpany. Jednak nadal powraca on do nas na rynku literackim pod postacią wielu książek opartych na faktach i nie tylko. Nie wszystkie cieszą się ogromną popularnością. Są jednak takie pozycje, które nie tylko będą wzbudzały podziw. Staną się jednak również takim przerywnikiem w naszym życiu, który doprowadzi do tego, że zaczniemy zastanawiać się nad tym co mamy teraz i kto jest dla nas ważny. Jedną z takich książek jest na pewno pozycja pt. O chłopcu który poszedł za tatą do Auschwitz  autorstwa Jeremiego Dromfielda.

Obozy zagłady

Każdy chyba doskonale zna historię obozów zagłady. Wszyscy chyba doskonale zdają sobie sprawę, że lata drugiej wojny światowej nie były dla Żydów łaskawe. Niemcy dokonali tak zwanego anschlussu. Na wielu Żydów, w tym również na austriackiej części tego narodu padł blady strach. III Rzesza uznawała, że Żydzi nie są ludźmi i dlatego wszystkich należy umieścić w obozach zagłady. Taki los spotkał właśnie austriackiego Żyda polskiego pochodzenia Gustava Kleinmanna. Ten skromny tapicer, który całe życie uczciwe pracował trafił do obozu w Buchenwaldzie razem ze swoim nastoletnim synem Fritzem. Od 1939 będąc w uwięzieniu ich życie stało się pasmem jednej wielkiej udręki. Katorżnicza praca, minimalna ilość jedzenia stały się ich codziennością. Jednak pomimo tego obaj żyli, ponieważ doskonale wiedzieli, że mają siebie obok. Nie było im łatwo, jednak ojciec i syn kochali się. Ta miłość pozwalała im przetrwać ciężkie dni, które dla nich nastały. Nie poddawali się rozpaczy. Nawet wtedy, kiedy imię Gustawa trafiło na listę osób, które miały być przetransportowane do Auschwitz.

W obliczu śmierci

Wszyscy doskonale zdawali sobie sprawę, że Auschwitz oznacza śmierć. Jednak pomimo tego młody Fritz postanowił, że uda się z tatą do tego obozu pomimo tego, że jego imię nie znalazło się na liście. Jednak oni chcieli być razem. Wzajemna siła pozwoliła im nie poddawać się czarnej rozpaczy, która ogarniała ich wielu towarzyszy w więzieniu. Syn nie opuścił ojca i wspierał go w cierpieniu. O chłopcu który poszedł za tatą do Auschwitz świetnie okazuje losy dwojga ludzi, których łączy więź rodzinna. Dzisiaj niewiele rodzin może pochwalić się tak fantastyczną więzią. Jednak kiedy nie masz nic, kiedy walczysz z tym aby oszukać śmierć, doceniasz to co masz wokoło siebie. Warto dodać, że Jeremy Dromfield napisał jedną z najlepszych książek opartych na faktach. Dlatego też ta książka nas na pewno zainteresuje, jednak ze względu na brutalność jej przeczytanie można czasem odwlekać w czasie.

Book obraz autorstwa freepik - www.freepik.com

Więź pomiędzy ojcem a synem

Czy patrząc w chwili obecnej na swoją rodzinę jesteśmy w stanie określić jakie łączą nas więzi? Mocne i bardzo solidne, których żadna burza nie jest w stanie zniszczyć? Czy też w pogoni za pieniądzem i za wypełnianiem swoich codziennych obowiązków zapomnieliśmy, ze jednak rodzina daje nam siłę do działania? Czasem warto przypomnieć sobie jednak o swoich korzeniach i swoich najbliższych, ponieważ nigdy nie będziemy wiedzieć, kiedy ich wsparcie i dobre słowo będzie nam potrzebne. Doskonałym przykładem tego jest książka pt. O chłopcu który poszedł za tatą do Auschwitz. Autorem tej książki jest Jeremy Dronfield.

Anschluss III Rzeszy

Krótko przed wybuchem drugiej wojny światowej III Rzesza dokonała tzw. anschluss spychając przez to Żydów na margines społeczny lub jeszcze dalej poza nim. Przez życie wielu Żydów – nie tylko w kraju niemieckim – stało się pasmem jednych wielkich nieszczęść, które na dodatek pogłębiła druga wojna światowa. blady strach padł na austriackich Żydów, którzy mieszkali bardzo blisko granicy z III Rzeszą. W wyniku działań niemieckich do obozu w Buchenwaldzie trafiło wielu Żydów z Austrii. Wśród nich znalazł się Gustav Kleinmann razem ze swoim synem. Pomimo tego, że czekała ich ogromna represja, gnębienie, katorżnicza praca, oni nie poddali się rozpaczy. Wszystko dlatego, że mieli siebie. Więź ojca i syna była na tyle silna, że pomagała im ona przetrwać ciężkie lata jakie dla nich nadeszły. Jednak Buchenwald był niczym, co miało wkrótce nadejść. Austriackich Żydów mieli wywieźć do Auschwitz. Jednak na liście do wywiezienia znalazł się sam Gustaw. Jego syn Fritz miał zostać na miejscu. To Gustaw został skazany na wywóz do miejsca, które było znane z tego, że już się żywym stamtąd nie wraca.

Razem pomimo wszystko

Fritz jednak dobrowolnie zgodził się na podróż z ojcem, ponieważ nie miał zamiaru się z nim rozstawać. Nawet pomimo tego, iż obawiali się, że w Auschwitz czeka ich tylko śmierć. Miłość ojca do syna i syna do ojca była tak wielka, że ich wzajemna troska o siebie nie pozwoliła im na rozstanie. Razem byli w jednym obozie, razem udali się do drugiego. gdzie cierpnie, rozpacz i smutek wyzierało z każdego konta. Gustav i Fritz mieli jednak siebie, co pomogło im prawdopodobnie przetrwać te ciężkie czasy obozowej zagłady. O chłopcu który poszedł za tatą do Auschwitz jest powieścią spisaną na faktach. Austriak Gustaw Kleinman pisał sekretne pamiętniki, które pozwoliły nam na poznanie losów jego oraz jego najdroższego syna. Dzisiaj wiele osób mogłoby brać przykład z tych dwóch Żydów, którzy nikomu się nie poddawali – nawet III Rzeszy.

People obraz autorstwa freepik - www.freepik.com